Książeczki

Gdy tylko mam okazję kupuję książeczki do czytania po angielsku. Zdarza się, że można je kupić po okazyjnej cenie. Jak już pisałam w Marks & Spencer w sprzedaży są książeczki (ale nie przez cały rok). Ja wybrałam kilka z bajek oraz krótkich opowiadań. Moim faworytem jest oczywiście książeczka z przyczepianymi zwierzątkami. W czasie czytania dziecko zgodnie z  treścią ma przyczepiać zwierzęta, w odpowiednim miejscu strony z miękkiego materiału. Ta pozycja nadaje się szczególnie do domu. Przedszkolaki będą nią zachwycone, ale mogą z niej korzystać też trochę starsze dzieci. W pozostałych książeczkach jest więcej tekstu, więc co jakiś czas warto przetłumaczyć na polski, albo zapytać czy dziecko rozumie. Podobnie jak w przypadku oglądania filmów nie musi rozumieć każdego słowa, chodzi o osłuchanie się z językiem i poszerzenie możliwości nauki.

W książeczkach z bajkami, na kolejnej stronie, znajduje się jedno zdanie z poprzedniej strony, tak by dziecko mogło samodzielnie je przeczytać, czy też powtórzyć po rodzicu. Słownictwo zostało wyselekcjonowane specjalnie dla angielskich dzieci uczących się czytać. Jest to korzystne również dla obcokrajowców, więc także polskie dziecko może stopniowo zacząć czytać samo.

Nauczycielowi przydadzą się one głównie na zajęcia dodatkowe, czy też zastępstwa.

Flashcards

Flashcards to kolorowe karty z rysunkami przedstawiającymi angielskie słowa. Pomagają zapamiętywać słownictwo, przemawiają do większości dzieci a w szczególności do wzrokowców. Dla wielu młodych uczniów karty są atrakcyjne, chętnie je przekładają, podają, uczestniczą w zabawach na nich opartych.  Dodatkowo dają one możliwość udziału w lekcji dzieciom, które nie lubią mówić. Używa się ich do wprowadzania i powtarzania słownictwa. Mogą one również służyć do ćwiczeń związanych z pisaniem.

Można je wykorzystywać na wiele sposobów:

  • jeśli dziecko nie zna słowa może je po nas powtórzyć na różne sposoby (głośno/cicho, grubym/cienkim głosem itp.).
  • jeśli ćwiczymy nazwy zwierząt a dziecko jeszcze dobrze ich nie zna, pokazujemy kartę i nazywamy zwierzę a następnie mówimy np. „Act like a cat” –  uczący się ma za zadanie naśladowanie kota.
  • jeśli już zna słowa, najprostsze to losowanie czy też odkrywanie i nazywanie rysunków.
  • jeśli mamy oddzielne karty z napisami dziecko może przyporządkować napisy do kart obrazkowych. I odwrotnie – układanie kart pod napisami w jak najkrótszym czasie.
  • innym zadaniem dla dzieci już piszących jest poproszenie dziecka, by zapamiętało wyłożone obrazki, następnie zebranie kart. Dziecko musi wypisać jak najwięcej wyrazów, oznaczających zapamiętane słowa.
  • jeśli mamy dwa zestawy kart lub karty i napisy można zagrać w memory.
  • kolejna zabawa to znikająca karta – wykładamy karty (mogą być różne lub z danego tematu), dziecko stara się je zapamiętać. Następnie prosimy, by zamknęło oczy i zabieramy jedną kartę. Ja zwykle utrudniam zadanie i zmieniam kolejność kart. Uczeń odgaduje, której karty brakuje.
  • można też pokazać fragment karty i również poprosić o jej odgadnięcie.
  • inny pomysł na zabawę w domu to pochowanie kart w różnych miejscach – dziecko szuka (przy okazji można pobawić się w ciepło zimno i mówić hot, warm, cold). Jeśli dziecko ma większy zasób słownictwa może powiedzieć, gdzie znalazło kartę.

Kartami może bawić się rodzeństwo – starsze pomagać młodszemu opanować słownictwo.

Bardzo dobrym pomysłem jest by dziecko do każdego rozdziału w książce zrobiło własne flashcards. Ważne by były atrakcyjne, fajnie jest dać dziecku różne materiały np. gazety, kolorowe flamastry, brokat. W czasie samego przygotowania dziecko dużo zapamięta. Gotowe rysunki powinny przyciągać wzrok. Później oczywiście można je wykorzystywać w zabawach.

Karty są też do kupienia (już je polecałam) lub też można znaleźć darmowe w internecie i je wydrukować. Oto przykłady:

Bardzo fajne rysunki są na kartach ze strony:

Uważam, że flashcards są bardzo przydatne w nauce, szczególnie młodszych dzieci i zachęcam do ich używania również w domu.

W tym tygodniu uczymy się (19-22.12)

Klasa 0:

  • zabawy utrwalające słownictwo „Christmas”
  • piosenka „We wish you a Merry Christmas”
  • labirynt „Help the elf find missing Christmas present”

Klasa 1:

  • zabawy utrwalające słownictwo „Christmas”
  • wycinanie i sklejanie Mikołaja – Santa Claus craft
  • piosenka „Dancing round the Christmas tree” (dancing, jumping, clapping, hopping, clicking)

Klasa 2:

  • ćwiczenia utrwalające słownictwo „Christmas”
  • czytanie opowiadania „Rudolph” (aby przeczytać proszę kliknąć na obrazek)
  • układanie wydarzeń z historyjki w odpowiedniej kolejności
  • piosenka „Oh, Christmas tree”

 

Oto przygotowana przeze mnie historyjka:

 

Everybody loves Peppa

Jak napisałam ostatnio ważne jest by nauka angielskiego nie sprowadzała się tylko do klasy szkolnej. Dobrze gdy dziecko jest otoczone językiem, wtedy zaczyna naturalnie go przyswajać a nauka przestaje być przymusem. Jeśli coś jest przyjemne, łatwiej to zapamiętujemy. Oprócz gier i książeczek wiele możliwości daje strona YouTube. Dzięki niej dziecko może obejrzeć swoje ulubione kreskówki po angielsku. Już kiedyś cytowałam jedno z dzieci – na pytanie „Po co warto uczyć się angielskiego?” padła odpowiedź „By móc oglądać filmy bez napisów”. Prawdziwe jest powiedzenie, że ćwiczenie czyni mistrza – uważam, że warto jak najwcześniej puszczać dzieciom oryginalne wersje filmów. Zachęcam jednak rodziców do samodzielnego poszukania filmików, ponieważ część z nich jest za trudna jak na umiejętności dzieci. Warto zacząć od filmów, które w Polsce przeznaczone są dla młodszych dzieci, np. właśnie Świnki Peppy. Jeśli język jest zbyt trudny, dziecko nic nie zrozumie i będzie sfrustrowane a co za tym idzie nie będzie chciało oglądać. Trzeba też wyjaśnić dziecku, że nie musi rozumieć każdego słowa, ma ogólnie wiedzieć o co chodzi (w czym oczywiście pomaga też obraz). Warto razem usiąść i obejrzeć a później zadać pytania, wyjaśnić, to co nie zostało zrozumiane, powtórzyć niektóre słówka. Przy wybieraniu filmu należy zwrócić uwagę na trudność słownictwa oraz sposób mówienia (tempo, akcent). W przypadku „Peppa Pig” jest jeszcze jeden plus – słowa się powtarzają, więc łatwiej je zapamiętać. Zaleta jest też długość odcinków – trwają na ogół około 6 minut. Poza tym historyjki te są naprawdę sympatyczne. Poniżej przykład, czyli filmik o aktualnej tematyce: Peppa’s Christmas. Zapraszam do obejrzenia.

Gry – polecam (cz. 3)

Tym razem chciałam polecić popularną grę „Twister”. Znów przez przypadek jestem posiadaczką (tym razem odziedziczonej) angielskiej wersji tej gry. Zakładam, że niewiele różni się ona od polskiej. Głównie tym, że na „wheel-erze” do kręcenia znajdują się angielskie napisy „Left foot”, „Right foot” oraz „Left hand” i „Right hand”. Dzieci znały już tę grę, ale cieszyły się, że mogą zagrać w wersję angielską. Znów też można grać w polską grę po angielsku. Wystarczy nauczyć dziecko, jak mówimy „lewa noga” itd. po angielsku. Na początku ja kręciłam i wydawałam dzieciom polecenia a później robił to jeden z uczestników zabawy. Bawiliśmy się też wersją, w której zamiast kolorów na macie były zwierzątka –  też się dało! Dzieci były zadowolone, no i poćwiczyliśmy angielski 🙂

W tym tygodniu uczymy się (12-16.12)

Klasa 0:

  • utrwalenie nazw przyborów szkolnych
  • gra w bingo
  • określanie kolorów przyborów
  • liczenie przyborów
  • wprowadzenie słownictwa “Christmas” (Santa Claus, reindeer, Christmas tree, stocking, candy cane)

Klasa 1:

  • wprowadzenie i utrwalenie nazw części ciała (hands, hair, eyes, ears, nose, mouth, feet)
  • piosenka (chant) „Look at my hands…”
  • określenia (big/small, long/short)
  • wprowadzenie słownictwa “Christmas” (Santa Claus, reindeer, Christmas tree, stocking, candy cane)

Klasa 2:

  • zadawanie pytań: “Has he/she got…?” “Yes, he/she has”, “No, he/she hasn’t”
  • piosenka “He’s got dark hair…”
  • wprowadzenie słownictwa “Christmas” (Santa Claus, reindeer, Christmas tree, stocking, angel, candy cane, bell)