Kapelusze lektora V, PASE (3.03)

Stowarzyszenie PASE, które wspiera jakość nauczanie języków obcych w Polsce (m.in. przyznaje znak jakości szkołom językowym) organizuje również konferencje i szkolenia dla nauczycieli i lektorów. Sobotnie szkolenie było trzecim, w którym uczestniczyłam. Wcześniejsze były ciekawe i inspirujące do pracy. Niestety tym razem jestem rozczarowana. Mam poczucie straty czasu i pieniędzy oraz że organizatorom kończą się pomysły. Być może problem leży też w osobach prowadzących prezentacje oraz sposobie ich przeprowadzenia.

Pierwsza prezentacja dotyczyła motywowania ludzi dorosłych. Gdyby dotyczyła pracy z dziećmi mogłabym się pogodzić z jej formą oraz metodami wykorzystywanymi  w czasie zajęć. Niestety gdy ktoś w czasie warsztatu prosi mnie o składnie rąk w serduszko i pokazywanie tego osobie obok, prosi o wykrzykiwanie słów i pisanie ich partnerowi na placach a oprócz tego mówi do swoich dorosłych słuchaczy „Sweethearts” wywołuje u mnie zażenowanie. Dodatkowo Pani, by zakończyć dyskusje gwizdała. U nas w szkole często krytykuje się używanie gwizdka na dzieci… No to ja powiem, że to nic takiego, bo na mnie też gwizdano. Pytanie tylko, czy mi to odpowiadało… Zawartość merytoryczną prezentacji oceniam nisko i właściwie nic tutaj nie jestem w stanie napisać. Infantylna forma niestety przerosła treść.

Druga prezentacja poruszała sprawę pracy nad błędem ucznia. Miała ona mówić o efektywnym poprawianiu błędów. Ponownie jak dla mnie prezentacja mogła spokojnie trwać 40 minut. Względne konkrety pojawiły się na koniec. A wcześniej… Uczestnicy nie bardzo wiedzieli czemu miało służyć zadanie na początku – odgadywanie czy zdania dotyczące Pani prowadzącej są prawdziwe lub fałszywe. Później trzeba było wymyślić zdania o sobie i osoba obok odgadywała. Wnioskuję, że chodziło o poznanie osoby siedzącej koło nas i wytworzenie miłej atmosfery. Koleżanka siedząca obok mnie jednak zapytała: „A po co właściwie my to robimy?” Zostali także wyznaczeni dyżurni, którzy mieli szukać błędów i podnosić kartkę do góry (błędy to było np. wielbłąd zamiast błąd w prezentacji). Również i ta prowadząca chciała, by było wesoło i ciekawie. Tylko, czy rzeczywiście po to przyszliśmy na ten warsztat? Pani próbowała nas wciągnąć do dyskusji i podawania własnych rozwiązań, wyszło to trochę średnio. No i wreszcie pod koniec podała konkretne sposoby. Uff, udało się, dotrwaliśmy do końca.

Następna prezentacja to ta, na którą nie ukrywam, czekałam najbardziej (Zrozumieć ADHD). Pewną wiedzę na ten temat już mam i liczyłam na konkretne rozwiązania. Zacznę od plusów. Pani prowadząca w porównaniu z poprzednimi okazała się wulkanem energii.  Czułam dodatkowo, że traktuje mnie jak dorosłego człowieka. Ciekawy był filmik, na którym dziecko  z ADHD opowiadało o tym, jak się czuje. Niestety dużo było teorii i rzeczy ogólnie znanych np. to, że dziecko celowo nie przeszkadza nam w prowadzeniu lekcji. Ciekawą rzecz powiedziała jedna z uczestniczek – umówiła się ona z klasą, że gdy dziecko z ADHD mówi, reszta dzieci zastyga (nie poruszają się, by nie dostarczyć mu dodatkowych bodźców). Brakowało  mi takich właśnie konkretnych rozwiązań. Powinno być więcej przykładów. Warto by podać opis sytuacji np. dziecko stuka albo skacze i co wtedy zrobić. Jeśli chodzi o krótkie komunikaty, powinny być podane – przynajmniej ileś dostosowanych do konkretnych sytuacji. Co zrobić jeśli dziecko mówi na głos, ja stosuję krótki komunikat „Nie mów na głos” i to nie działa… Tę prezentację oceniam najlepiej, ale niestety dowiedziałam się niewielu nowych rzeczy.

Zdaję sobie sprawę, że prezentacje te były dostosowane do ogółu i do różnego poziomu wiedzy uczestników. Różne są też osobowości słuchaczy i prowadzących. Stąd też zapewne jedne osoby oceniają je lepiej a inne gorzej. Mam jednak porównanie z poprzednimi Kapeluszami (Kapelusze Lektora III, gdzie prezentacje były poprowadzone w bardziej profesjonalny sposób i dostarczyły mi wiedzę). Dodam jeszcze, że spotkałam 3 koleżanki, które potwierdziły moją opinię o warsztatach kapelusze Lektora V. W najbliższym czasie zrobię sobie przerwę od szkoleń organizowanych przez PASE. Mam jednak nadzieję, że ich jakość nie będzie się obniżać i jak trochę ochłonę przyjdę ponownie, by znów być zadowoloną.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s